Jaki los czeka tablety?

Rynek nowych technologii ma już za sobą nie jedną nieudaną premierę. Nowoczesne gadżety miały podbijać świat i go rewolucjonizować. Jednym z nich z pewnością jest tablet. Obecnie na rynku jest już kilka lat. Kiedy prezentowały go koncerny mówiły, że od tej pory nastąpi zmiana hierarchii używanych przez nas dotychczas tego tupu sprzętu. Komputery miały iść w odstawkę, a na całym świecie ludzie mieli pokochać tablety. Mieliśmy na nich robić wszystko – pracować, grać, patrzeć na ulubione seriale… Ich twórcy tak doskonale przygotowali się do prezentacji, że wszyscy nagle zaczęli tworzyć swoje aplikacje pod tablety. Niestety rzeczywistość była zupełnie inna. Owszem każdy z nas musiał mieć tablet. Po takich prezentacjach każdy zbierał pieniądze nawet na te najtańsze wersje, które można było kupić chociażby w Biedronce. Odczucia użytkowników były różne. Z jednej strony chcieliśmy zachwalać pracę na tablecie, gdyż niemal wmówiona nam o jego idealizmie. Z drugiej strony czuliśmy pewien niedosyt. I tak właśnie zostało do dziś. Ci, którym nie zepsuły się tablety trzymają je do dziś. Jednak nikt nie nastawia się na zakup drugiego, nawet gdy pierwszy już się zepsuł. Wiele osób przyznaje, że do pracy chodzi z niemal całym sprzętem – laptop, smartfon, tablet. Gdyby tablet miał zrewolucjonizować nasz świat to przestalibyśmy korzystać z dwóch pozostałych gadżetów. Tak się jednak nie stało. Jaki los czeka zatem tablet? Użytkownicy jak i eksperci mają odmienne zdania. Uważają, że te lepszej jakości tablety są w stanie przetrwać dłużej. Mimo wszystko coraz więcej opinii jest negatywnych. Tablety mają zniknąć, ponieważ ludzie zakochali się w smartfonach. To właśnie one wypierają z rynku tablety. I wydaje się, że dni tego „podbijającego świat i rewolucyjnego” gadżetu są policzone. Nikt ani myśli inwestować w kolejny taki sprzęt. Być może za kilka lat spotkamy jeszcze osoby, które będą je posiadały. Mimo to wszystko tablet dołączył do grupy gadżetów krótkoterminowych. Nic nowego nie wniósł do naszego życia, zatem o żadnej rewolucji nie ma mowy.